Cruel summer

Kilka lat temu mój świat się zatrzymał.

To było w środku gorącego lata.

Okrutnego lata.

Po którym już nic nie było tak jak wcześniej. Wszystko się zmieniło i musiało być poukładane na nowo. Niektóre rzeczy wróciły na swoje miejsce, inne okazały się nieistotne. Kilka z nich poszło w naprawdę dobrą stronę, z niektórymi do dziś nie potrafię sobie poradzić. Ale jest dobrze i towarzyszy mi przeświadczenie, że teraz już nic mnie zatrzyma.

Kilka lat później cały świat staje na głowie, a ja znajduję inspiracje, nowe seriale, wartościowych ludzi. Przerażają mnie rosnące liczby i ignorancja, szukam pozytywów i wzruszających inicjatyw. Wrzucam makijaże na Instagram i pierwszy raz kupuje tofu. Nie lecę na wyspę, siedzę na kanapie. Głośno mówię: „tęsknie, musimy się potem spotkać” i nie spotykam już w życiu toksycznych ludzi. Robię wszystko żeby mój świat się nie zatrzymał, bo już za chwilę lato.

Kolejne, po którym już nic nie będzie tak jak wcześniej.

*

A few years ago my world stopped.

In the middle of a hot summer.

A cruel summer.

After which nothing was the same as before. Everything changed and had to be rearranged. Some things returned to their place, others turned out to be irrelevant. A few of them went in a really good direction, some of which I can’t handle today. But it is good and I am convinced that nothing will stop me now.

A few years later, the whole world stands on its head, and I find inspirations, new series, valuable people. Growing numbers and ignorance terrify me. I search for positives and touching initiatives. I put makeup on, take Instagram picture and buy tofu for the first time. I’m not going to the island, I’m sitting on the couch. I say loudly: „I miss you, we must meet later” and I don’t meet toxic people anymore. I do everything to turn my world because it is summer in a moment.

Another cruel summer, I don’t wanna stop again.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *